Opis książki:
nakład wyczerpany
Niezbyt odległa przyszłość, człowiek opanował układ słoneczny, posiadł też umiejętność teleportowania się z miejsca na miejsce, o ile zna koordynaty miejsca docelowego. Teleportować można się w obrębie planety, nikomu jednak nie udał się skok przez kosmiczną pustkę.
Ta umiejętność odmieniła cały świat, ale nie odmieniła samego człowieka. Jego postępowaniem kierują wciąż te same namiętności - a Gwiazdy, moje przeznaczenie są jedną z najlepszych książek o zemście.
Niejaki Foyle jest zwykłym pracownikiem na statku kosmicznym, ani inteligentnym, ani ambitnym, szary człowiek jakich wiele. Do czasu, gdy wrak rozbitego statku, na którym z determinacją walczy o życie jedyny rozbitek - Foyle właśnie - zostaje obojętnie ominięty przez inny statek. Foyle wpada we wściekłość i poprzysięga zemstę ludziom, którzy nie chcieli uratować rozbitka. Od tej chwili akcja nabiera nieprawdopodobnego tempa. Samotny mściciel w dążeniu do zemsty staje się nadczłowiekiem, zdolnym do nieprawdopodobnych czynów.
Powieść Bestera to od lat absolutny hit, obowiązkowa lektura każdego miłośnika fantastyki. Gdyby ktoś chciał oceniać powieści SF ich wpływem na rozwój gatunku, to .Gwiazdy moim przeznaczeniem. Alfreda Bestera . powieść opublikowana po raz pierwszy pięćdziesiąt lat temu na łamach magazynu .Galaxy., pod zaczerpniętym z wiersza W. Blake.a tytułem .Tiger! Tiger!. . winny zajmować czołowe miejsce we wszelkich zestawieniach. Bester wyprzedził wszystkie znaczniejsze momenty w rozwoju gatunku. Czegóż tu nie ma: szalone tempo, monumentalna panorama świata przyszłości, wymyślne gadżety, zwariowane postacie, moralna dwuznaczność innowacji naukowych oraz broń ostatecznej zagłady.
A także zdeprawowany, egoistyczny bohater wyrzutek o sztucznie zmodyfikowanej inteligencji, jego równie zdemoralizowana partnerka i globalne intrygi rozmaitych grup trzymających władzę.Gully Foyle, pomocnik mechanika na statku kosmicznym .Nomad., to uosobienie przeciętniactwa. Ale gdy statek .Vorga. pozostawia go w opałach, Foyle zaczyna łaknąć zemsty tak obsesyjnie, że konsekwencje jego poczynań wstrząsają posadami świata XXV wieku. Oszpecony tatuażem maski tygrysa, w toksycznej chęci odwetu gotów jest na wszystko. Napędzające go pragnienie zemsty pozwala mu przełamać wszelkie ograniczenia, a na dodatek daje narkotyczne poczucie celowości istnienia. Foyle to ogarnięty obłędem potwór, drapieżnik i szaleniec; osobowość, która skalą manii rozsadza fabułę. Motyw samotnika mszczącego się na bezdusznym, cynicznym świecie przywodzi na myśl .Hrabiego Monte Christo..
Jednak w przypadku Bestera jest to fasada, za którą kryje się refleksja nad współczesnym człowiekiem, mówiąca, że prymitywne namiętności dużo bardziej warunkują ludzką egzystencję niż rewolucyjne zmiany technologiczne. Ewolucja etyczno-moralna nie idzie w parze z postępem nauki. Ale czy na pewno? Podczas swej vendetty Gully zaczyna dojrzewać jako istota ludzka. .Gwiazdy.. to w dużej mierze Bildungsroman . powieść o przemianie osobowości egoistycznej i amoralnej w odpowiedzialnego obywatela. Bez dydaktycznego zacietrzewienia Bester konstruuje postać, która, chciałoby się powiedzieć za Gombrowiczem, wciąż się rodzi, a przecież wciąż Nieurodzona! To rodzenie się Foyla kilkakrotnie podkreślane w scenach wydobywania się z zamkniętych przestrzeni niczym z łona . to bodaj najistotniejszy aspekt powieści. Sugeruje bowiem, że człowiek posiada potencjał, dzięki któremu może pokonać własne ograniczenia, nawet jeśli wyjściową motywacją jest prymitywna chęć zemsty. Mylił się Lem, utrzymując, że Besterowi szło głównie o krytykę imperialistycznego zepsucia Ameryki, o amoralną siłę Stanów Zjednoczonych teraźniejszości.
Bowiem Besterowi chodziło o drobiazgową analizę przemian zachodzących w ludzkiej naturze, dokonujących się pod wpływem sprzężenia epokowych odkryć i wynalazków z czysto wewnętrznymi motywacjami. O źródła naszej moralności w amoralnym świecie i o piętno, jakie ewoluująca technologia wyciska na nadwątlonym człowieczeństwie. Pod koniec powieści Gully Foyle może po kantowsku zakrzyknąć: Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie. Zaś czytelnik zainteresowany tą niezwykłą postacią, metaforą współczesnego człowieka, winien sięgnąć do wiersza Blake.a i wraz z nim postawić pytanie:
Jakim to młotem kuł zajadle
Twój mózg, na jakim kładł kowadle,
Z jakich palenisk go wyjmował
Cęgami wszechpotężny kowal?